Jul 172011
 
Share

Words you can focus on in the lyrics:

– vocabulary related to holidaying and health resorts
– vocabulary related to dancing, musicians, some musical instruments
– vocabulary related to flirting/courtship;)

This piece is also used with the following chart:
Verbs in the Present Tense – być (to be) – first person plural: jesteśmy
Have a look at the whole BYĆ in the Present Tense chart.

Jesteśmy na wczasach
1967, Wojciech Młynarski

Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko
czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko.
Na parkiecie tłum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto,
siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską.
Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce
czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce.
Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili.
Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
od przystojnego pana Waldka: bucio! bucio!

Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
w promieniach słonecznych opalamy się.
Orkiestra przygrywa skocznego begina,
to nie twoja wina, że podrywam cię…

A panna Krysia, panna Krysia
królowała na turnusach nie od dzisiaj,
a każdego roku właśnie o tej porze
przyjeżdżała tu, do pensjonatu “Orzeł”.
Kuracjuszy rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.

Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi,
czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi…
Wie jedyny czort, co kosztuje to, by wciąż od nowa
brać kontrabas i tłumiąc pożar krwi tak anonsować:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
od sympatycznego oczywiście niewątpliwie pana Mietka: bucio! bucio!

Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
w promieniach słonecznych opalamy się.

A panna Krysia, panna Krysia
z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł
przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń,
ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze,
skąd basisty rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.

Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko,
cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista,
że dokoła tłum, na parkiecie tłum, przy czołach czoła,
a on rzuca bas i ma w oczach blask i głośno woła:

“STOP ORKIESTRA!!!
Teraz… dla sympatycznej panny Krysi…
z turnusu trzeciego… ode mnie…
Panno Krysiu… kocham panią!… Wszystko…”

Ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
i skręciło by do końca biednych ludzi,
gdyby wreszcie się basista nie obudził…
Bo miewamy często głupie sny,
ale potem się budzimy, i:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
od sympatycznego oczywiście, niewątpliwie, pana Mietka:
bucio! bucio!

And a version by another band, Raz, Dwa Trzy:

Tasks for commentators:
1. Translate the lyrics.
2. Practise singing the chorus:)

Related posts:

 Leave a Reply

(required)

(required)